Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Michał Syska
BLOG
Jak w przyszłości zapełnić nowy stadion na wrocławskich Maślicach? - oto jest pytanie! Wszak w ostatnich latach kameralny obiekt przy Oporowskiej rzadko notował na meczach Śląska komplety kibiców.W jaki sposóbwięc nagle przyciągnąć na trybuny czterdzieści tysięcy sympatów ligowej kopaniny? Skutecznym marketingiem - odpowiadają (m.in. na łamach dolnośląskiej prasy) sternicy klubu i miejscy urzędnicy odpowiedzialni za sport (miasto posiada 47,5 proc. udziałów w spółce). Według nich problemem nie są wysokie ceny biletów (często zaporowe dla najmłodzszych), na co zwraca uwagę wielu fanów wrocławskiej drużyny. Choć ostatnio klub poszedł na drobne ustępstwo i wprowadził tzw. bilet rodzinny. Szkoda tylko, że aby kupić ulgową wejściówkę, trzeba mieć rodziców - i to w dodatku będących kibicami piłki nożnej.

Być może jednak rację mają miejscy urzędnicy i klubowi prezesi, że to kampanie promocyjne przyciagną szeroką publiczność. Na sobotnim meczu z Jagiellonią mieliśmy próbkę marketingowej kreatywności. Wrocławski klub postanowił (słusznie) wyróżnić posiadaczy karnetów na całą rundę wiosenną, organizując dla nich konkurs z atrakcyjną nagrodą - skuterem. Najpierw wylosowano pięć osób, których nazwiska znane były już kilka dni przed meczem. Podczas przerwy sobotniej potyczki z białostocczanami miało dojść do wyłonienia w drodze konkursu tej jednej osoby, która z Oporowskiej miała wrócić do domu wygranym jednośladem. Organizatorzy postanowili wzorować się na zawodach "Strong Man" i nakazali uczestnikom biegać na wyścigi z beczkami po piwie.Choć wśród owej piątki była jedna woman. Pani Justyna już na początku okazała rezygnację i nawet nie chciała podejść do punktu startowego. Ale zupełnie niespeszony sytuacją spiker upomniał kibickę, aby ustawiła się obok swojej beczki. Na komendę "start" pobiegło czterech zawodników, a pani Justyna postanowiła się nie wygłupiać i z rezygnacją obserwowała rywalizację młodych, sprawnych chłopaków.

Wśród posiadaczy karnetów jest zapewne więcej kobiet, a także osoby starsze i niepełnosprawne. Cóż za szczęście, że los ich nie wskazał i w przerwie meczu, na oczach kilku tysięcy ludzi, nie zostali postawieni w przykrej sytuacji. Pani Justyna, w przeddzień Święta Kobiet, doświadczyła na własnej skórze strategii marketingowej, której rzeczywisty cel wydaje się być odmienny od publicznie deklarowanego.

KOMENTARZE
Ten wpis możesz skomentować jako pierwszy!

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Dyrektor Ośrodka Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle’a we Wrocławiu. Członek zespołu „Krytyki Politycznej”. Publicysta.
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.